Wreszcie jest! Champion Młodzieży
(Wystawa 13-14.02.2016)
(... + wpis z facebooka)
Postępy Meysi
Organizacja wystawy
W oba dni przebywałyśmy na nowej hali tenisowej, po reszcie sal się nie poruszałyśmy – no oprócz tej z stoiskami. Nie wiem jak wyglądała sytuacja poza naszym miejscem.
Nocna (13.02)
Na ring nasza rasa wchodziła jako któraś z
kolei więc wszystko było już gotowe, ringi ustawione. Na początku było tłocznie
ale mimo to bez problemu znalazłyśmy miejsce na 4 klatki. Jak to bywa
na wystawach ci co nie wygrywają zwijają się do domu więc po pewnym czasie
zrobiło się trochę luźniej. Sama organizacja w tym dniu była bardzo dobra,
wszystko zaczynało się wtedy kiedy miało – nie wcześniej, nie później. Finały
też przebiegły sprawnie chociaż nie mogło się obyć bez potknięcia. Meysi na
wejściu została wywołana jako PON :P Między Beardie a naszym owczarkiem
nizinnym nie widzę podobieństw ale kto wie może zaczniemy wystawiać się właśnie w tej rasie ;)
Walentynkowa (14.02)
Gdy przyszłyśmy na halę tenisową
zastała nas duża niespodzianka, ringi nie były jeszcze rozstawione. Chciałyśmy godzinę
przed wystawą wyciszyć psy w klatkach, całe szczęście nie były bardzo rozbrykane więc
pół godziny im wystarczyło. Tego dnia było wręcz pusto. Cztery ringi + finałowy
a cały środek pusty. Byłam bardzo zaskoczona bo byłam ostrzegana przed małą
ilością miejsca i tłokiem – możliwe że tak było na innych halach.
Popełnione zakupy
Na wystawach nie robimy wielkich zakupów, zazwyczaj jest tylko zwiedzanie i ewentualne kupno jakiś smaczków czy meeega potrzebnych rzeczy. Tym razem miałyśmy plan kupić kolejną adresatkę tak by mieć do każdej obroży/szelek. Zamiast tego wyszłyśmy z klatką, oczywiście bez wcześniej wymienionej rzeczy. Jest to zwykła materiałowa klatka w rozmiarach 81x60 by brąz miał szansę odpocząć. Została kupiona typowo na wystawy - nie odważę się jej wziąć na szkolenie czy też seminarium gdzie psa muszę zostawić samego. Na własne oczy widziałam jak Bell przewracał i wtaczał się na ring w klatce ;) Do zadań ‘specjalnych’ mamy metalową i tak zostanie. Dodam że w ślad za nami poszła reszta ‘rodzinki’ i dnia następnego już wszystkie wychodziłyśmy z takimi samymi klatkami.
Opisy sędziów
„Suka w wyrazie, o ładnym przedpiersiu, dobrą górną linią, profesjonalnie prezentowana”
Sędzia Adam Janowski (PL) XII Walentynkowa Wystawa Psów Rasowych (CAC) - 14.02.2016
„B.dobra w proporcji i formacie. Zdecydowanie dobra w ruchu. Ładna, dziewczęca głowa. Długa szyja, dobra (?). B.ładna górna i dolna linia. B.dobry kontakt z przewodnikiem. Jest w okresie zmiany włosa, co może mieć wpływ na wybarwienie, kolor powinien być bardziej zdecydowany”
(wpis z facebooka - 14 luty)
"Zieeew...
Bardzo ale to bardzo jestem zmęczona. Do końca weekendu jeszcze pół dnia niby zostało, nadal widno na dworze ale ja chyba nie docenię pięknej pogody i prześpię od teraz do rana albo nawet i do jutra. Choć niby rano jest jutro albo jutro jest [zieeeew....] rano. Zlewają mi się dni z nocami i zajmę się uporządkowaniem kalendarza kiedy indziej.
Zieeew...
Na weekend pojechałyśmy na Walentynkowa i Nocna Wystawa Psów Rasowych Bydgoszcz 2016 Rodzinnie oczywiście pojechaliśmy <3 Tym razem z siostrą ślicznością_Morganą i kuzynem naj_Bellem, choć dojechał do nas też inny kuzyn - przystojniak czekoladowy - Lindor.
W tym pięknym składzie zgarnęliśmy wczoraj wszystkie medale i tytuły jakie dawali na ringu. Medale piękne z serduszkiem :)
W nagrodę mogliśmy pospać sobie w nowo nam zakupionych budach i pokazać nasz czar i urok o pierwszej w nocy razem ze wszystkimi przystojniakami z innych ras.
A miało być tak pięknie ... Niestety prowadząca szoł uznała że jestem Polskim Owczarkiem Nizinnym i tak też mnie przedstawiła kiedy wbiegałam na ring. Oczywiście nie mogłam w takim układzie wygrać tytułu najpiękniejszego Juniora wystawy - nawet jeżeli bardzo się postaram to nie da się mnie uznać za brzydkiego a co dopiero najpiękniejszego PONa więc szybko pozwolili mi wrócić do mojego zakątka i spać.
Zieeew...
Bell trochę też zasypiał na tych szołach, trochę spięty był i zapomniał że biegnie po puchar i po 3 kilogramy karmy, przez chwilę pamiętał i wybrali go do najpiękniejszej szóstki ale potem znowu przysnął i się spiął i w rezultacie ... też pozwolili mu pójść wcześniej spać.
Żeby tej relacji nie przedłużać [zieeew....] dziś obudziliśmy się ledwo przytomni, lał deszcz (no dobrze, mała mżawka była) więc na kolejne pokazy te 350 metrów z hotelu do miejsca wystawy zawieźli nas samochodem (Bell w bagażniku, my z siostrą na kolanach), wygraliśmy kolejne medale [a siostra to nawet jakąś różową rozgwiazdę - ładną ale niejadalną] i mieliśmy czas wolny - dla nowych znajomych, na spanie, co kto chciał - do wyboru. Nasi ludzie uznali że po puchary i karmę nie czekamy.
Żeby tej relacji nie przedłużać [zieeew....] dziś obudziliśmy się ledwo przytomni, lał deszcz (no dobrze, mała mżawka była) więc na kolejne pokazy te 350 metrów z hotelu do miejsca wystawy zawieźli nas samochodem (Bell w bagażniku, my z siostrą na kolanach), wygraliśmy kolejne medale [a siostra to nawet jakąś różową rozgwiazdę - ładną ale niejadalną] i mieliśmy czas wolny - dla nowych znajomych, na spanie, co kto chciał - do wyboru. Nasi ludzie uznali że po puchary i karmę nie czekamy.
Takie maratony są fajne. Bardzo fajne. Oby nie częściej niż raz w roku.
Uwielbiam wpatrywać się w moją młodszą panią - bardzo ładnie wygląda i zachowuje się w ringu - aż chce się z nią biec ale zdecydowanie bardziej wolę wyjazdy nad jezioro i do lasu. I już mi moje panie obiecały, że następny wyjazd będzie na maksa wybiegany.
Teraz, jak już zostałam czapkionką czy jakąś czempiotką to mogę grymasić gdzie, kiedy i po co pojedziemy. I z kim. Ale to wiadomo - z rodziną Go Smartness!
[zieeew...]
Psiesołych Psialentynek <3"
Uwielbiam wpatrywać się w moją młodszą panią - bardzo ładnie wygląda i zachowuje się w ringu - aż chce się z nią biec ale zdecydowanie bardziej wolę wyjazdy nad jezioro i do lasu. I już mi moje panie obiecały, że następny wyjazd będzie na maksa wybiegany.
Teraz, jak już zostałam czapkionką czy jakąś czempiotką to mogę grymasić gdzie, kiedy i po co pojedziemy. I z kim. Ale to wiadomo - z rodziną Go Smartness!
[zieeew...]
Psiesołych Psialentynek <3"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz