Pies w samochodzie - czyli jak to wygląda u nas
Jak to wygląda w przypadku mojego kudłacza? Jak się
zachowuje podczas jazdy? Dzięki czemu podróżujemy bez obaw?
Meysi jeździ ze mną wszędzie i nie wyobrażam sobie żeby było
inaczej. Od malenkości była do tego przyzwyczajana. Na samym początku
siedziałam z nią na tyle samochodu – by ją uspokoić i potrzymać ale okazało się to
zbędne. Meysi już jako szczeniak spokojnie siedziała tam gdzie miała siedzieć,
nie szczekała i nie piskała a w przypadku dłuższej jazdy szła spać – idealnie J Całe szczęście trwa to
nadal i jest to pies prawie perfekcyjny jeżeli chodzi o zachowanie w
samochodzie. No czasem zdarza jej się szczeknąć na psy za szybą :P