niedziela, 3 stycznia 2016

Sylwester 2015/2016

(wpis z Facebooka)

Powoli dochodzę do siebie po sylwestrowych szaleństwach w Wyspa Kaszubska. Przemili gospodarze, cudowne tereny, piękne,czyste jeziora i lasy (pamiętajcie o tym jeżeli będziecie w tamte rejony jechać, wysprzątane aż miło i warto żeby tak zostało). Pogoda może nas nie rozpieszczała ale w końcu jest zima więc mrozu i wiatru możemy oczekiwać.
 Wyjazd w najlepszym ludzko-piesim towarzystwie jakie sobie można wyobrazić. Pozwalali mi biegać z moją panią, ba nawet po piw... pieczywo do sklepu sami chcieli jechać bylebym się z nią nabiegała przed wspólnym spacerem.Moja Policz pani wyliczyła że przez trzy dni zrobiłyśmy prawie pięćdziesiąt kilometrów a to chyba dużo.


Przez pierwsze dni musiałam ustawiać i wychowywać jednego z moich towarzyszy. Zakochał się we mnie tak bardzo, że aż w lesie musiałam trochę tej miłości zwrócić. Ale znalazłam na niego sposób - wytarzanie się w zapachach jelenia! Podziałało od ręki - oczy mu się zrobiły mniejsze, zaczął zauważać nawet swoją Panią i resztę wyjazdu żyliśmy w wielkiej zgodzie. Oczywiście próbował swoich sztuczek ale w takim wydaniu i w takiej ilości to nawet było miłe <3 Postanowiłam, że dam mu kiedyś szansę ale póki co niech się męczy.
(O 'wilku' mowa - czarny Beliszcze)

Dziś z przyjemnością oglądamy fotki. Fajnie powspominać jak biegaliśmy z górki i pod górkę, jak z moimi paniami ścigałyśmy się po piasku, jak skakałyśmy po zamarzniętym jeziorze. Moja pani nawet fruwała po lodzie.
Beliszcze & Sammy ja już chcę jechać znowu!'
(29.12.2015 - 02.01.2016)
(Takie piękne miejsca zwiedzaliśmy)
(Meysi & Sammy)
Emotikon smile


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz